Spacer socjalizacyjny Trójmiasto: psy wchodzą w zaprzęg… nawet jeśli nie są w zaprzęgu 😄🐾
- PrzystanekAlaska.pl

- 29 gru 2025
- 3 minut(y) czytania
Jest taka historia, która bawi nas na prawie każdym spacerze. I prawdopodobnie będzie bawić już zawsze, bo… z zaprzęgu możesz wyjść, ale zaprzęg nie wyjdzie z Ciebie 😉
Nasze psy to psy zaprzęgowe, przyzwyczajone do biegania w parach. Nawet jeśli są już “zaprzęgowymi emerytami”, to wciąż mają w głowie ten sam kod: idzie się obok siebie. Równo. Boczek przy boczku. Zero dramy.
I wiecie co? Dokładnie tak samo potrafią ustawić się… z obcymi psami. Nagle idziemy w grupie, jeden pies dołącza z boku i… cyk, jest para. Jakby pracowali razem od lat. Jak na zdjęciu, które czasem wrzucamy: dwa futra obok siebie, łeb do przodu, pełen spokój.
Co najlepsze — wbrew pozorom innym psom to zazwyczaj wcale nie przeszkadza. Bo to jest taki kontakt “bez kontaktu”. Bez patrzenia w oczy. Bez nachalnego “SIEMA, ZABAWA?”. Po prostu wspólne bycie obok.
A ludzie? Ludzie postrzegają to inaczej. My jesteśmy czasem dużo bardziej wyczuleni na… przypadkowe szturchnięcie łokciem. A pies? Pies stoi spokojnie, podczas gdy inne futro sprzedaje mu plaskacze po mordzie, merdając ogonem 😃
I właśnie za to kochamy psy. Za tę perspektywę. Bo ile razy w życiu wkurza nas coś drobnego, a pies pokazuje: “spoko, to nie jest problem”. Ile my się od nich możemy nauczyć.

Jeśli brzmi to jak coś, co może spodobać się Tobie i Twojemu psu, to witaj w naszej ulubionej aktywności: spacer socjalizacyjny.
Pies – jak każdy wie – jest istotą stadną. Bardzo społeczną. Potrzebującą kontaktu nie tylko z opiekunem, ale też z innymi czworonogami. Psy “rozmawiają” swoim językiem, uczą się od siebie, a kontakt z przedstawicielami własnego gatunku pozwala im wypełnić te luki, których my – jako ludzie – w stu procentach nie zapełnimy.
Tylko że… no właśnie. Wiemy, jak trudno jest znaleźć dobre ludzko-psie towarzystwo chętne do wspólnych spacerów. Dlatego wracamy do tego, co kiedyś robiliśmy regularnie: spacery socjalizacyjne, czyli spotkania w grupie, które są jednocześnie przyjemne, aktywne i bardzo wspierające dla psów.
Jak wygląda spacer socjalizacyjny w praktyce?
📍 Spotykamy się w określonym miejscu (zwykle okolice Trójmiasta i Pomorza)🥾 Wspólnie przechodzimy trasę ok. 10 km🐕 Wszystkie psy są na smyczach – to kluczowe.
Smycze nie są po to, żeby “ograniczać”. Są po to, żeby:
nie inicjować za wczesnego kontaktu u psów, które nie są na to gotowe,
dać bezpieczeństwo i przewidywalność,
pozwolić psom na kontakt stopniowany, w ich własnym tempie.
Idziemy razem. Psy obserwują się wzajemnie, uczą się swoich zapachów, rytmu i zachowań.
I teraz najważniejsze: dla każdego psa ta socjalizacja wygląda trochę inaczej.
jeden od początku chce kontaktu i zabawy,
drugi woli węszyć i iść obok,
trzeci potrzebuje przestrzeni i czasu, żeby tylko obserwować.
I to wszystko jest OK.Bo naszym celem nie jest “zrobić z psa duszę towarzystwa”, tylko stworzyć warunki do naturalnej socjalizacji – spokojnej, bezpiecznej i bez presji.
Naturalna socjalizacja – czyli co właściwie?
Wiele osób myśli, że socjalizacja to “pies musi bawić się z innymi psami”. A to nie zawsze prawda.
Naturalna socjalizacja to często:
spokojne bycie obok,
obserwacja,
węszenie,
mijanie się,
wymiana sygnałów i zapachów,
nauka, że inne psy są normalną częścią świata.
To jest “psia rozmowa” bez słów. I często jest dużo bardziej wartościowa niż chaotyczna interakcja na wybiegu.
Socjalizacja psa Trójmiasto – dlaczego spacer jest lepszy niż “psie place zabaw”?
Bo spacer:
daje psom równoległe zajęcie (idziemy, a nie stoimy naprzeciwko siebie),
minimalizuje napięcia,
ogranicza “przestrzeń konfliktu” (mniej spotkań twarzą w twarz),
pozwala psom samodzielnie regulować dystans.
W praktyce spacer socjalizacyjny Trójmiasto i okolice jest dla wielu psów dużo bardziej komfortowy niż kontakt na ciasnym wybiegu, gdzie emocje potrafią wejść na maxa w 30 sekund.
Dla kogo są te spacery?
Dla Ciebie, jeśli:
chcesz, żeby Twój pies spokojniej reagował na inne psy,
potrzebujesz bezpiecznej formy kontaktu z innymi czworonogami,
chcesz aktywnie spędzić czas i poznać nowe trasy,
po prostu masz ochotę na fajny dzień wśród psiarzy.
Bo tak, socjalizacja dzieje się też między ludźmi. Psiarz psiarza zrozumie – i to jest ogromna ulga 😄
Czy to są zajęcia behawioralne?
Nie. I mówimy to wprost.
Nie jesteśmy behawiorystami i nie prowadzimy terapii zachowań.Ale… od 1996 roku zajmujemy się psimi zaprzęgami. A to oznacza kontakt z dużym stadem psów, konieczność rozumienia relacji, reakcji i sygnałów, które psy wysyłają do siebie nawzajem.
Dlatego jeśli macie ochotę, możemy podzielić się z Wami naszymi obserwacjami podczas spaceru – na spokojnie, bez presji, w ramach rozmowy i wsparcia.


Komentarze